Kup jeden produkt, a drugi dostaniesz za -50% Zobacz

Palenie papierosów, a sprawność fizyczna

  • Głosów: 10
  • |
  • |
  • Oddaj głos:
Palenie papierosów, a sprawność fizyczna
Moje pytanie wiąże się z papierosami. Od 7 lat jestem nałogowym palaczem, który, mimo tej wady, regularnie ćwiczy 4 razy w tygodniu na siłowni. Jak więc wpływ ma mój nałóg na wykonywany trening i na moje mięśnie? Mam nadzieję, że niewielki.

Sprawność fizyczna to wieloczynnikowy zbiór elementów. Należą do niego cechy motoryczne stojące na wysokim poziomie oraz zdrowe ciało - w postaci każdej komórki naszego organizmu. Nigdy nie osiągnie się wysokiej formy sportowej korzystając z używek typu papierosy. Dym papierosowy niszczy mięśnie (tak ważne dla aktywnych ludzi), narządy wewnętrzne z sercem włącznie oraz okrada nasze ciało z tlenu. Wszystko to razem kończy się zawsze tragicznie i dla zdrowia, i dla formy.

Dym papierosowy to źródło trujących substancji, które z każdym wdechem przedostają się poprzez płuca do naszego organizmu. Ilość substancji szkodliwych w jednym papierosie jest porażająca, aktualnie poznano około 4987 związków, a do najbardziej znanych i niebezpiecznych należą: nikotyna, tlenek węgla oraz substancje smoliste. Nic więc dziwnego, że owe „białe walce” oddziaływają negatywnie na zdrowie, a co za tym idzie na naszą sprawność fizyczną. Żaden palacz nigdy nie dowie się, jak sprawny mógłby być, nigdy nie osiągnie optymalnego poziomu sprawności sportowej. Powód: dym z papierosów zabiera 15 - 20 procent cech motorycznych. Siła, szybkość, wytrzymałość, gibkość, skoczność, zwinność, równowaga i koordynacja ruchowa pod wpływem nawet wyczerpującego treningu, nigdy nie będzie wynosić 100 procent naszych „genetycznych” możliwości.

Palenie papierosów a mięśnie

Dym papierosowy negatywnie wpływa na mięśnie. Komórki mięśniowe pod wpływem wysiłku fizycznego potrzebują substancji odżywczych do regeneracji i wzrostu. Osoby palące wykazują słabsze wykorzystywanie potrzebnych cegiełek budulcowych przez mięśnie do tych procesów, niż osoby niepalące, co kończy się słabszymi efektami wizualnymi i siłowymi. Prawda ta dotyczy zarówno mięśni bogatych we włókna czerwone, jak i białe.

Papierosy powodują również w naszym ciele zwiększoną produkcję związku o nazwie: miostyna, która utrudnia (wręcz hamuje) rozrost i wzrost mięśni. Po drugie, dym papierosowy wytwarza enzymy, które wpływają na rozkład białek mięśniowych. Palacze, którzy chcą poprawić swoje umięśnienie, pod względem masy mięśniowej czy rzeźby, mają już na starcie utrudnioną drogę. Papierosy obniżają tempo budowy siły i masy mięśniowej. Mięśnie nie mogą prawidłowo zwiększać swoich wymiarów, ani odpowiednio regenerować się po wysiłku fizycznym.

Papierosy a kondycja

Dym papierosowy wpływa na pogorszenie kondycji poprzez negatywną modyfikację hemoglobiny. Hemoglobina to związek, który odpowiedzialny jest za przenoszenie tlenu. Im więcej hemoglobiny, tym więcej tlenu w naszym ciele. W czasie długich biegów – sportów cardio, tlen, jako źródło energii, jest potrzebny ciału do efektywnego wysiłku. Papierosy powodują jednak przekształcenie 15 procent hemoglobiny w karboksyhemoglobinę, która nie potrafi przenosić tlenu. Organizm pod wpływem tego procesu szybciej się męczy. Wówczas odbija się to na wytrzymałości i układzie sercowo – naczyniowym, który bierze udział w sportach wysiłkowych.

Papierosy ponadto są czynnikiem chorobotwórczym. Powodują mnóstwo chorób począwszy od nowotworów, kończąc na zawale serca. Zawsze prowadzą do utraty zdrowia. Wniosek: zdrowe i sprawne ciało można osiągnąć, jednak nigdy z papierosem w ręku.


Nie rozumiem dlaczego artykuł ma taką słabą ocenę? Zemsta palaczy? Sam jestem jednym z nich, a ten artykuł to kolejna motywacja do rzucenia białych bibułek!

Ja długo paliłam. rzuciłam ponad tydzień temu i nie zamierzam już nigdy do tego wracać. Moja kondycja nie jest w najlepszym stanie. Siła swoją drogą, ale to właśnie ćwiczenia wydolnościowe są dla mnie prawdziwą zmorą. Mam nadzieję, że już niedługo;)

a nie żal się na forum

można bez tego żyć ! trenyj ciężko wygrywaj lekko !

Nie wiem jak to jest nie palić, ale nie wyobrażam sobie wciągania w siebie jakiegoś świństwa i dymu palonych przesuszonych odpadów... Rozumiem, że pewnie większość nie pali dlatego, że to lubi (lub wmawia sobie, że lubi), ale dlatego, że musi. Fajnie było by rzucić palenie, im wcześniej - tym lepiej, a dodatkowo w kieszeni zostanie parę złotych więcej!

Jak dla mnie artykuł trafiony. Każdy mniej więcej wie z czym ma do czynienia. Ja też jestem palaczem i pomimo starań jeszcze póki co rzucić nie mogę. Niedawno zacząłem znowu po długiej przerwie ćwiczyć i widzę jak słabo mi to idzie w porównaniu do tego co było kiedyś. Mam teraz powód żeby je rzucić :)

Sam chcę rzucić palenie a taki artykuł tylko do tego motywuje.

pale i rzucam na cykl i rosne a artykuł napisany troche nieprofesjonalnie . amatorka już w pierwszym zdaniu , zresztą tak jak reszta jego artykułów

jak sie bardzo tego chce i ma silna wole, aczkolwiek ja rzucilam jak zaszlam w ciaze, ale wczesniej palilam 20 dziennie przez 8 lat, a moj facet tez palil duzo i dluzej odemnie, i rzucil jeszcze zanim zaszlam w ciaze, razem nie palimy juz ponad rok i jestesmy zadowoleni, naprawde inne samopoczucie i nie ma zadyszki i nie chorujemy tak czesto jak palilismy! zachecam do rzucania.... pozdrawiam